Technologia

Kartoteka budynku: historia przeglądów i napraw w jednym miejscu

Dwoje ludzi i kobieta z tabletem oglądają pusty betonowy lokal z białymi ścianami

Kartoteka budynku to jedno miejsce, w którym dla każdego budynku i lokalu zapisujesz dane techniczne, media, przeglądy i naprawy, a do tego dokumenty, które to wszystko potwierdzają. Znasz to? Listopad, trzy segregatory na stole i szukanie protokołu z ostatniego przeglądu gazowego albo daty wymiany bojlera. Z kartoteką masz jeden spis. Najemca, fachowiec czy ubezpieczyciel pyta o stan instalacji, a Ty odpowiadasz w kilka minut. Bez przekopywania całego archiwum.

Czym jest kartoteka budynku i czym różni się od książki obiektu budowlanego?

Kartoteka budynku to Twoja robocza ewidencja nieruchomości. Książka obiektu budowlanego to coś innego: dokument, którego wymagają przepisy. Oba tematy reguluje tekst jednolity ustawy Prawo budowlane. Art. 62 mówi o kontrolach okresowych obiektów, art. 64 o obowiązku prowadzenia książki obiektu budowlanego. Kartotekę układasz pod siebie. Tamte obowiązki narzuca ustawa i tyle.

Książka obiektu budowlanego a wynajem? Tu jest haczyk. W bloku książkę prowadzi zwykle zarządca wspólnoty, więc właściciel pojedynczego mieszkania ma do niej najczęściej ograniczony wgląd. Kartoteka tego dokumentu nie zastępuje (i nie próbuje). Zbiera to, czego potrzebujesz na co dzień, także w rozbiciu na pojedyncze lokale. Nie wiesz, jakie obowiązki spoczywają akurat na Tobie? Zapytaj zarządcę albo prawnika, nie zgaduj.

Co wpisywać do kartoteki budynku i lokalu?

Prosta reguła: wszystko, o co może zapytać najemca, kupujący, ubezpieczyciel albo fachowiec. Porządna ewidencja przeglądów nieruchomości i usterek obejmuje:

  • dane podstawowe: adres, liczbę lokali, metraż i kontakt do zarządcy,
  • dokumentację techniczną budynku: projekty, rzuty, instrukcje urządzeń i gwarancje,
  • media i liczniki, czyli numery punktów poboru oraz dostawców,
  • urządzenia z datą montażu, na przykład bojler, piec i kuchenkę,
  • przeglądy z datą wykonania i protokołem,
  • naprawy z opisem, nazwą wykonawcy i fakturą.

Historia napraw mieszkania ma odpowiedzieć na kilka pytań. Co się zepsuło? Kto zgłosił, kto naprawił? Na jakim etapie jest sprawa i jaki papier to potwierdza? Terminy i zakres kontroli rozpisaliśmy osobno we wpisie o tym, jak planować przeglądy gazu, komina i elektryki. A zasada jest jedna: każdy wpis ma datę i załącznik. Bez tego to zwykła notatka na marginesie.

Jak założyć kartotekę dla nieruchomości, które już masz? Krok po kroku

Nie rzucaj się na wszystko naraz. Zacznij od jednego budynku i od dokumentów, które masz pod ręką, a braki łataj przy najbliższej okazji. Moim zdaniem najlepiej sprawdza się taka kolejność:

  1. Spisz budynki i należące do nich lokale.
  2. Przejrzyj segregatory i zeskanuj dokumenty. Pliki trzymaj w jednym miejscu, na przykład w takim, jakie daje baza dokumentów najmu w chmurze.
  3. Ustal wspólny schemat nazw plików: data, lokal i rodzaj dokumentu.
  4. Przypisz każdy dokument do budynku albo do konkretnego lokalu.
  5. Odtwórz historię przeglądów i napraw na podstawie faktur i protokołów.
  6. Poproś zarządcę wspólnoty o kopie protokołów z przeglądów części wspólnych.
  7. Spisz listę braków do uzupełnienia.

Potem już tylko nawyk. Nowy protokół albo faktura trafia do kartoteki w dniu, w którym ją dostajesz. Nie za tydzień. I nagle pytanie, gdzie trzymać protokoły z przeglądów, po prostu znika.

Do czego przydaje się ewidencja przeglądów i napraw?

Pełna historia budynku oszczędza czas i nerwy przy każdej zmianie, sporze i formalności. Zmiana najemcy? Do protokołu przekazania wpisujesz stan urządzeń i ostatnie naprawy, a oba punkty podpierasz dokumentami. Sprzedaż? Kupujący dostaje uporządkowaną dokumentację techniczną zamiast ustnego „wszystko działa, proszę pana”.

Przy sporze o szkodę data i opis wcześniejszej naprawy pokazują, czy usterka była znana. No właśnie. Te same zapisy przydają się, gdy trzeba rozliczyć nakłady najemcy na remont, bo widać w nich, co zrobiono, zanim się wprowadził. Aha, i przy zgłaszaniu szkody ubezpieczycielowi protokoły z przeglądów masz od ręki, bez zamawiania ich na ostatnią chwilę.

Segregator, arkusz czy program do zarządzania najmem?

Jedno mieszkanie? Porządny segregator plus arkusz w zupełności wystarczą. Przy kilku lokalach w różnych budynkach sytuacja wygląda inaczej i tu lepiej sprawdza się system, który wiąże dokumenty z konkretnym lokalem. Segregator i arkusz są tanie. Ale szuka się w nich fatalnie, a papier szybko rozjeżdża się z plikiem.

Jak więc prowadzić dokumentację mieszkania na wynajem, kiedy lokali przybywa? W Tenanto kartoteka budynku łączy adres i liczbę lokali, dokumentację techniczną i media, historię przeglądów i napraw oraz powiązane lokale i dokumenty. Naprawy lądują na tablicy ze statusami, a najemcy zgłaszają usterki w swoim panelu. Dzięki temu każde zgłoszenie od razu zostawia ślad w historii lokalu.

Zbierz protokoły z przeglądów i daty wymian w jednym miejscu, zanim ktoś o nie zapyta. O to w sumie chodzi. Nie musisz porządkować wszystkiego od razu. Najlepszy moment na start to najbliższy przegląd albo zmiana najemcy, bo wtedy i tak zbierasz dokumenty. Od tego dnia prowadzenie kartoteki budynku to chwila przy każdym nowym protokole.

Najczęstsze pytania

Czy kartoteka budynku zastępuje książkę obiektu budowlanego?

Nie. Kartoteka to Twoja własna ewidencja, a książkę obiektu budowlanego prowadzi się według Prawa budowlanego. W bloku zajmuje się nią zwykle zarządca wspólnoty. Kartoteka może za to przechowywać kopie protokołów, które od niego dostajesz.

Jak odtworzyć historię napraw mieszkania, jeśli nie mam starych dokumentów?

Przejrzyj faktury, korespondencję z wykonawcami i protokoły zdawczo-odbiorcze. O protokoły z części wspólnych zapytaj zarządcę wspólnoty. Czego nie da się ustalić, oznacz jako nieznane. I nie zgaduj dat, bo błędny wpis szkodzi bardziej niż luka.

Czy najemca powinien mieć dostęp do kartoteki?

Wystarczy, że widzi to, co dotyczy jego lokalu: protokoły i status zgłoszonych usterek. Dane właściciela i faktury zostają u Ciebie. Taki podział ułatwia współpracę i nie wystawia na widok informacji, których najemca po prostu nie potrzebuje.