Porady dla właścicieli

Kontrola przepływów pieniężnych z najmu - ranking 7 sprawdzonych metod

Pomarańczowy miniaturowy domek wyróżnia się w rzędach ciemnych i szarych modeli domów

Rentowność najmu długoterminowego w dużych polskich miastach wygląda przyzwoicie. Brzmi nieźle, prawda? Ale to wynik na papierze. W praktyce sporo właścicieli lokali dostaje po kieszeni tam, gdzie się nie spodziewają - pustostany, opóźnione czynsze, rozliczenia mediów, które się nie spinają, albo fundusz remontowy, o którym wszyscy zapominają do momentu awarii. Potrafią pochłonąć sporą część przychodu. Większość inwestorów patrzy tylko na wysokość czynszu i na tym kończy analizę. A prawda jest taka, że to kontrola przepływów pieniężnych z najmu, czyli wydatków i wpływów, decyduje o tym, czy mieszkanie na wynajem faktycznie zarabia, czy tylko kręci się w kółko bez realnego zysku netto. Poniżej opisuję siedem metod, które działają - od automatyzacji rozliczeń, przez zabezpieczenia prawne, po regularny audyt z narzędziami cyfrowymi.

Dlaczego kontrola przepływów pieniężnych decyduje o rentowności najmu

Czynsz wpadający na konto co miesiąc to jeszcze nie zysk. Każde mieszkanie ciągnie za sobą stałe koszty - fundusz remontowy, opłaty do wspólnoty, media, podatek od najmu, ubezpieczenie. Do tego dochodzą okresy, kiedy lokal stoi pusty między najemcami. Zero wpływów, a rachunki lecą dalej. Dopiero po odjęciu tego wszystkiego od czynszu widzisz, ile naprawdę zarabiasz. I często jest to kwota sporo niższa od tej, którą sobie wyobrażałeś.

Koszty utrzymania nieruchomości rosną z roku na rok. Według szacunków BNM Real Estate Advisory koszty zatrudnienia i eksploatacji biur w Warszawie podskoczyły o blisko 9% rok do roku. W mieszkaniówce jest analogicznie - ekipy remontowe drożeją, materiały budowlane drożeją, media drożeją. Właściciel, który nie śledzi tych zmian na bieżąco, traci rentowność powoli, po kawałku. I często nie wie, kiedy dokładnie zaczął dokładać do interesu. Przy jednym mieszkaniu wystarczy zeszyt, więc warto wiedzieć, gdzie leży granica między arkuszem a aplikacją.

Przy jednym mieszkaniu jeszcze jakoś da się to kontrolować z pamięci. Ale przy kilku lokalach? Zaległości czynszowe rosną niezauważone, niedopłaty za media kumulują się w poważne kwoty, a brak rezerwy na naprawy kończy się awaryjnym wydawaniem pieniędzy z bieżących wpływów. Każda z tych rzeczy z osobna to drobiazg. Razem potrafią ściąć roczną rentowność o dwa, trzy punkty procentowe. Boleśnie.

Tip 1: Załóż osobny rachunek bankowy dla każdej nieruchomości inwestycyjnej. Oddzielenie przepływów z najmu od prywatnych finansów pozwala od razu wychwycić opóźnione płatności, śledzić koszty i uprościć rozliczenie podatkowe. Przy portfelu powyżej trzech lokali dedykowane konta to nie luksus - to konieczność.

Rozliczanie mediów i ryczałty eksploatacyjne

Pierwsza metoda - porządek w rozliczeniach mediów. Ręczne spisywanie liczników i ręczne wyliczanie, kto ile zużył? Żmudne, czasochłonne i pełne błędów. Przy kilku lokalach pomyłki w odczytach szybko się kumulują. Pomaga jeden stały arkusz, w którym co miesiąc rejestrujesz zużycie wody, prądu i gazu, dzielisz koszty między lokatorów według ustalonego klucza i, gdzie dostawca na to pozwala, skracasz okresy rozliczeniowe. A krótsze cykle to szybsze wyłapywanie problemów i mniejsze ryzyko, że ktoś nazbiera długu.

Druga metoda to miesięczne ryczałty eksploatacyjne. Stała kwota co miesiąc. Proste, przewidywalne, bez niespodzianek sezonowych (typu rachunek za ogrzewanie w styczniu). Szczególnie sprawdza się przy wynajmie na pokoje, gdzie indywidualne rozliczenie mediów dla każdego lokatora graniczy z fikcją.

W przypadku wynajmu na pokoje problematyczna może być kwestia rozliczenia za media. Jeśli chodzi o rozliczenie kosztów wody, kanalizacji czy ogrzewania, skrócenie okresu rozliczeniowego raczej nie będzie możliwe. W takim przypadku dobrym pomysłem będzie ustanowienie miesięcznego ryczałtu dla najemców lub rozliczanie się na koniec każdego miesiąca według stanu liczników.

Niezależnie od tego, jaki model rozliczeń wybierzesz - wpisz do umowy najmu wszystkie składniki kosztowe. Każdy. Jeden. Pominięcie czegokolwiek to proszenie się o spory z najemcami i nieplanowane wydatki z własnej kieszeni.

  1. Czynsz administracyjny do wspólnoty lub spółdzielni
  2. Media - prąd, gaz, woda zimna i ciepła
  3. Fundusz remontowy wspólnoty mieszkaniowej
  4. Ubezpieczenie nieruchomości od zdarzeń losowych
  5. Wywóz odpadów komunalnych
  6. Internet i telewizja kablowa
  7. Ogrzewanie centralne lub indywidualne

Tip 2: Przy wynajmie na pokoje polecam model hybrydowy. Woda, ogrzewanie, kanalizacja - ryczałt miesięczny (bo nie da się tego sensownie rozdzielić). Prąd i internet - według faktycznego zużycia. Minimalizujesz ryzyko niedopłat, a jednocześnie nie obciążasz lokatorów, którzy zużywają mniej.

Dokumenty finansowe i faktury w KSeF

Trzecia metoda - wszystkie dokumenty finansowe w jednym miejscu. Faktury, aneksy, protokoły zdawczo-odbiorcze rozrzucone po mailach i szufladach? To zabiera masę czasu i błędy się mnożą. W systemie do zarządzania najmem trzymasz te dokumenty przy lokalu i najemcy - umowę, aneksy, protokoły i faktury jako pliki - a czynsz i kaucję ustawiasz przy umowie. Wszystko ląduje w cyfrowym archiwum. Koniec z szukaniem papierów po szufladach.

Czwarta metoda to porządek w e-fakturach. KSeF dotyczy faktur wystawianych przez firmy, więc jeśli wynajmujesz w ramach działalności, wystawiasz faktury za czynsz w programie do faktur, u księgowego albo w bezpłatnej Aplikacji Podatnika KSeF. Ustal jedno miejsce wystawiania faktur i jeden termin w miesiącu, a kopie trzymaj przy umowie w systemie do najmu. To zmniejsza ryzyko błędów formalnych i podwójnej pracy.

Ile to kosztuje? Zależy od portfela. W cenniku Tenanto pierwszy lokal w planie Indywidualnym kosztuje 0 zł, a każdy kolejny 15 zł netto miesięcznie, więc pięć mieszkań to 60 zł netto miesięcznie. Plan Biznesowy obejmuje do 10 lokali za 99 zł netto. Przy takim portfelu miesięczny wydatek jest symboliczny w porównaniu z oszczędnością czasu i nerwów.

Ale przy dziesięciu lokalach i więcej? Trzeba policzyć dokładniej. Do wyboru jest wtedy plan Indywidualny (15 zł netto za każdy lokal poza pierwszym), Professional (249 zł netto do 100 lokali, 5 użytkowników) albo Enterprise (499 zł netto bez limitu). I tu nie chodzi już tylko o cenę - liczy się zakres automatyzacji, liczba kont użytkowników, obsługa najmu okazjonalnego. Porównuj oferty regularnie. Bo przepłacanie za funkcje, których nie używasz, to głupi wydatek.

Kaucje, protokoły zdawczo-odbiorcze i zabezpieczenia prawne

Piąta metoda - szczegółowe protokoły zdawczo-odbiorcze z dokumentacją fotograficzną przy każdej zmianie najemcy. No i tu sprawa jest prosta: bez protokołu nie masz szans na skuteczne dochodzenie roszczeń za zniszczenia. Protokół to jedyny wiarygodny dowód stanu lokalu w momencie przekazania kluczy. Chcesz potrącić coś z kaucji? Musisz mieć uzasadnienie. A dobrze zrobiony protokół ze zdjęciami to właśnie takie uzasadnienie.

Art. 675 § 1 Kodeksu cywilnego mówi jasno - najemca oddaje lokal w stanie niepogorszonym, ale nie odpowiada za normalne zużycie. Co to znaczy w praktyce? Lekko zabrudzone ściany, drobne rysy na panelach - to mieści się w normalnej eksploatacji. Ale wybita szyba, uszkodzony prysznic, głębokie plamy na materacu czy dziury w blacie? To już podstawa do potrącenia z kaucji lub żądania naprawy.

Przepis art. 675 § 1 Kodeksu cywilnego stanowi, że po zakończeniu umowy najmu najemca zobowiązany jest zwrócić rzecz w stanie niepogorszonym; jednakże nie ponosi odpowiedzialności za zużycie rzeczy będące następstwem prawidłowego używania. Normalne zużycie znaczy użytkowanie przedmiotów zgodnie z ich przeznaczeniem.

Szósta metoda - najem okazjonalny z notarialnym oświadczeniem najemcy o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. Brzmi formalnie, ale to potężne narzędzie. Chroni przed sytuacją, w której niepłacący lokator okupuje mieszkanie miesiącami i nie masz jak się go pozbyć. Najem okazjonalny łagodzi wymogi ustawy o ochronie praw lokatorów, wymaga od najemcy wskazania alternatywnego adresu, a akt notarialny pozwala odpalić egzekucję bez ciągnięcia sprawy przez sąd. Skraca to przestój finansowy radykalnie.

Protokół zdawczo-odbiorczy plus umowa najmu okazjonalnego - razem tworzą solidną poduszkę prawną. Kaucja pokrywa drobne szkody, protokół dokumentuje stan wyjściowy, oświadczenie notarialne zabezpiecza przed blokowaniem mieszkania. Masz pełen zestaw narzędzi do szybkiego reagowania, kiedy coś idzie nie tak. I uwierz mi - prędzej czy później coś pójdzie nie tak.

Oprogramowanie SaaS i dywersyfikacja modelu najmu

Siódma metoda - platforma SaaS, która zbiera zarządzanie najmem w jednym miejscu. Rozliczenia, dokumenty, komunikacja z najemcami, monitoring płatności - wszystko na jednym ekranie. Widzisz stan wpłat ze wszystkich lokali, zaległości, terminy odnowienia umów, planowane remonty. Bez przeskakiwania między Excelem, mailem i bankowością internetową. Przy dwóch mieszkaniach arkusz jeszcze wystarczy. Ale przy pięciu? Dziesięciu? Nie ma co się oszukiwać.

Dywersyfikacja modelu najmu to naturalne uzupełnienie cyfrowej kontroli. Wynajem na pokoje daje wyższe łączne przychody niż udostępnienie całego mieszkania jednemu najemcy. Cenę ustalasz za pokój lub od osoby, nie za metr kwadratowy - i finalnie ze tego samego lokalu wyciągasz więcej. Dodatkowy plus? Rzadko zdarza się, żeby wszystkie pokoje opustoszały naraz. Nawet przy rotacji lokatorów mieszkanie generuje częściowy dochód. Stabilniej.

Z drugiej strony - wynajem całości jednej osobie czy rodzinie to mniej roboty. Jedna umowa zamiast kilku, prostsze rozliczenia, rzadsze telefony. Ale ryzyko większe. Jak najemca się wyprowadzi, mieszkanie może stać puste tygodniami. A rachunki lecą. Przy braku rezerwy finansowej taki przestój potrafi zachwiać płynnością całego portfela. Warto to przemyśleć.

Tip 3: Szukaj oprogramowania SaaS z automatycznymi alertami o zaległych płatnościach i przypomnieniami e-mail do najemców. Taka miękka windykacja działa - skraca średni czas odzyskiwania przeterminowanych należności o kilka dni. Nie musisz pamiętać o ręcznym wysyłaniu monitów, a najemca dostaje uprzejme przypomnienie zanim mała zaległość urośnie do poważnego problemu.

Najczęściej zadawane pytania

Jak często przeprowadzać audyt przepływów pieniężnych z najmu?

Minimum to comiesięczna weryfikacja wpływów i wydatków. Bez wyjątków. Zestawiasz rzeczywiste wpłaty czynszowe z planowanymi przychodami i od razu widzisz, co się nie zgadza. Ale to nie wszystko - raz na kwartał polecam przegląd rentowności każdego lokalu osobno. Z uwzględnieniem pustostanów, napraw, zmian stawek za media i odpisów na fundusz remontowy. Taki cykl pozwala wcześnie wychwycić lokale, które przestały się opłacać, i zareagować zanim straty się nakręcą.

Jak utrzymać kontrolę nad przepływami z najmu

Siedem opisanych metod opiera się na trzech filarach. Pierwszy - porządek w rozliczeniach. Stały arkusz mediów i miesięczne ryczałty eliminują błędy rachunkowe i przyspieszają wyłapywanie zaległości. Drugi - zabezpieczenia prawne. Protokoły zdawczo-odbiorcze ze zdjęciami plus umowy najmu okazjonalnego z aktem notarialnym chronią przed stratami i wielomiesięcznymi przestojami. Trzeci - narzędzia cyfrowe. Platforma SaaS do zarządzania portfelem, a faktury i KSeF w programie do faktur albo u księgowego, żeby mieć porządek w podatkach.

Stosowanie tych metod pozwala utrzymać rentowność na przyzwoitym poziomie nawet przy rosnących kosztach eksploatacji. Każda z technik celuje w konkretne zagrożenie - niedopłaty mediów, zniszczenia lokalu, niepłacący lokator blokujący mieszkanie. Pominiesz któryś z filarów? Tworzysz dziurę, przez którą zyski po cichu wyciekają.

Przy rosnącym portfelu nieruchomości arkusze kalkulacyjne przestają wystarczać. Liczba dokumentów, terminów i rozliczeń rośnie szybciej niż liczba lokali. Oprogramowanie SaaS z automatycznymi alertami płatniczymi plus uporządkowane fakturowanie w KSeF po stronie programu do faktur albo księgowego - tak dziś wygląda profesjonalne zarządzanie najmem. Inwestorzy, którzy wdrożą te rozwiązania wcześniej, będą mieli realną przewagę operacyjną i lepszą kontrolę nad przepływami z całego portfela.