Porady dla właścicieli

Najem mieszkania ze zwierzętami: jak to zapisać w umowie

Kobieta w garniturze z tabletem w salonie z ceglanym kominkiem i meblami zakrytymi folią

Najem mieszkania ze zwierzętami da się ustawić bezpiecznie. Warunek? Umowa mówi wprost, jakie zwierzę zamieszka w lokalu, na jakich zasadach i kto płaci za szkody, a protokół utrwala stan mieszkania, zanim najemca w ogóle wniesie pierwszy karton. Ten poradnik piszę dla właścicieli, do których dzwonią ludzie z psem albo kotem, i którzy nie chcą ich odprawiać z kwitkiem już na starcie. Znajdziesz tu przykładowe zapisy do umowy i listę rzeczy, które warto opisać w protokole.

Czy właściciel może zabronić trzymania zwierząt w mieszkaniu?

Może. Przepisy nie zakazują zwierząt w lokalu na wynajem, więc wszystko rozstrzyga umowa. Zakaz zwierząt w umowie najmu jest dopuszczalny, podobnie jak zgoda z warunkami. A najgorzej? Kiedy nie ma żadnego zapisu. Wtedy w praktyce kończy się to kłótnią o to, „co autor miał na myśli”. Tak czy inaczej najemca odpowiada za lokal i zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego o najmie ma go oddać w stanie niepogorszonym, poza normalnym zużyciem.

Szkody, które zwierzę wyrządzi osobom trzecim (sąsiadom, w częściach wspólnych budynku), obciążają tego, kto je chowa albo się nim posługuje. Aha, i przed podpisaniem zajrzyj do regulaminu wspólnoty lub spółdzielni. Tam też bywają zasady dotyczące zwierząt, o których mało kto pamięta.

Jak zapisać najem mieszkania ze zwierzętami w umowie

Porządna klauzula o zwierzętach w umowie najmu wskazuje konkretne zwierzę, zasady jego pobytu i odpowiedzialność najemcy za szkody. Samo „zgoda na zwierzęta” to zaproszenie dla kolejnych lokatorów na czterech łapach, których nikt nie planował. Bo skoro zgoda jest ogólna, to czemu nie drugi kot? Albo trzeci? Klauzula powinna obejmować:

  • gatunek, rasę lub wielkość, imię i liczbę zwierząt,
  • zakaz przyjmowania kolejnych bez pisemnej zgody wynajmującego,
  • obowiązek dbania o czystość i higienę w lokalu,
  • odpowiedzialność za szkody w mieszkaniu i u sąsiadów,
  • opcjonalnie zakaz zostawiania zwierzęcia bez opieki na dłuższy czas.

Kilka przykładowych sformułowań. Traktuj je jako punkt wyjścia, nie gotowy wzór do skopiowania: „Wynajmujący wyraża zgodę na zamieszkanie w lokalu jednego psa rasy beagle o imieniu Fado”, „Najemca zobowiązuje się naprawić lub pokryć koszt szkód spowodowanych przez zwierzę, wykraczających poza normalne zużycie lokalu”, „Wprowadzenie każdego kolejnego zwierzęcia wymaga zgody wynajmującego wyrażonej na piśmie”. Zgadzasz się dopiero w trakcie najmu? Spisz aneks. Ustalenia „na gębę” mają to do siebie, że po roku każdy pamięta je inaczej.

Wynajem mieszkania z psem a z kotem: na co zwrócić uwagę

Pies i kot to dwa różne zestawy ryzyk, więc zapisy w umowie i protokół lepiej dopasować do gatunku. Przy psie patrzę przede wszystkim na drzwi, framugi i podłogi. Do tego hałas, relacje z sąsiadami, klatka schodowa i winda. Kot? Tapicerka i tapety częściej obrywają, potrzebne są siatki na oknach albo balkonie, no i kuweta. Zaniedbana zostawia zapach, którego naprawdę ciężko się pozbyć.

Przed podpisaniem dopytaj najemcę o kilka rzeczy: ile zwierzę ma lat, czy zostaje samo w domu (i jak długo), jak wyglądało poprzednie mieszkanie. Z odpowiedzi w sumie od razu widać, które zapisy trzeba doprecyzować.

Co opisać w protokole zdawczo-odbiorczym, gdy w mieszkaniu będzie zwierzę

Protokół to jedyny dowód, jak lokal wyglądał, zanim pojawiło się zwierzę. Dlatego przy takim najmie musi być dokładniejszy niż zwykle. Opisz w nim:

  1. podłogi i listwy przypodłogowe,
  2. drzwi i framugi, zwłaszcza dolną część skrzydeł,
  3. ściany i tapety,
  4. parapety,
  5. tapicerkę mebli i wykładziny,
  6. siatki i moskitiery,
  7. balkon lub ogrodzenie ogródka.

Do tego zdjęcia z datą. Bez nich ani rusz. Dokładny protokół zdawczo-odbiorczy spisany w tym samym układzie przy odbiorze mieszkania pozwala porównać oba stany punkt po punkcie.

Zniszczenia przez zwierzę a kaucja: co wolno potrącić

Z kaucji pokryjesz udokumentowane szkody po zwierzęciu. Normalnego zużycia już nie. Przetarta farba na ścianie? Zwykłe życie. Pogryziona framuga? To już szkoda. Tak samo z podłogą: drobne rysy mieszczą się w zużyciu, ale spuchnięty panel albo porysowany do warstwy nośnej to już szkoda do potrącenia.

Spór o potrącenie zwykle wygrywa właściciel, który ma protokół z początku najmu, zdjęcia i jasny zapis w umowie. To nic odkrywczego, a mimo to wielu właścicieli tych dokumentów nie ma. Zasady mówiące, kiedy wolno zatrzymać kaucję, dotyczą też szkód po zwierzętach. Jeśli najemca kwestionuje wysokość potrącenia albo szkoda przerasta kaucję, porozmawiaj z prawnikiem.

Jak pilnować ustaleń w trakcie najmu

Umowa działa tylko wtedy, gdy aneksy, protokoły i zgłoszone usterki leżą w jednym miejscu i da się do nich wrócić przy zdawaniu lokalu. Każdą zmianę (nowe zwierzę, zgoda na siatkę na balkonie) potwierdzaj aneksem. W Tenanto możesz trzymać aneksy przypięte do lokalu razem z protokołami, a najemca zgłasza usterki przez swój panel. I szybka reakcja naprawdę robi różnicę: mniejsza szkoda, prostsze rozliczenie na koniec umowy.

Zwierzę w mieszkaniu nie musi oznaczać strachu o kaucję czy stan lokalu. Pod warunkiem, że dokumenty są konkretne. Trzy rzeczy: zwierzę opisane w umowie, szczegółowy protokół ze zdjęciami i każda zmiana na piśmie. Tyle. Więcej wskazówek znajdziesz w dziale porady dla właścicieli mieszkań.

Najczęstsze pytania

Czy najemca może wprowadzić zwierzę, jeśli umowa nic o tym nie mówi?

Brak zapisu to nie zakaz, więc najemca może uznać, że zwierzę jest dozwolone. I właśnie dlatego lepiej załatwić to wprost, zanim ktokolwiek się wprowadzi. Jeśli spór już trwa, oceń sytuację razem z prawnikiem.

Czy mogę pobrać wyższą kaucję za psa lub kota?

Wysokość kaucji strony ustalają w umowie, więc zwierzę może być jednym z argumentów w negocjacjach. Masz wątpliwości, jaka kwota jest dopuszczalna? Zapytaj prawnika, zanim wpiszesz ją do umowy.

Co zrobić, gdy najemca ma zwierzę mimo zakazu w umowie?

Najpierw udokumentuj sytuację. Potem wezwij najemcę na piśmie do zaprzestania naruszenia. Rozwiązanie umowy z tego powodu rozważ dopiero po konsultacji z prawnikiem, bo jeden błąd formalny potrafi mocno osłabić Twoją pozycję.