Porady dla właścicieli

Szkody po burzy w wynajmowanym mieszkaniu: kto płaci i co zrobić

Uśmiechnięta kobieta w okularach i garniturze rozmawia przez telefon z notatnikiem w ręku w jasnej kuchni

Szkody po burzy w wynajmowanym mieszkaniu, czyli uszkodzenia budynku i samego lokalu, usuwa co do zasady właściciel albo wspólnota. Najemca ma niezwłocznie zawiadomić o zdarzeniu i ograniczyć jego skutki. A jego własne rzeczy? Te chroni wyłącznie polisa, którą sam wykupił. Jest lipiec 2026 roku, po nocnej nawałnicy lokator przysyła zdjęcia mokrego sufitu i zalanej podłogi, a Ty musisz szybko zdecydować, co dalej. Niżej masz plan na pierwszą dobę, podział kosztów i zasady rozliczania czynszu na czas napraw.

Kto płaci za szkody po burzy w wynajmowanym mieszkaniu?

W skrócie: naprawy budynku i lokalu obciążają wynajmującego, usterki części wspólnych usuwa wspólnota, a rzeczy lokatora to jego ryzyko. Skąd to wiadomo? Z art. 662 par. 1, zapisanego w tekście jednolitym Kodeksu cywilnego: właściciel utrzymuje lokal w stanie przydatnym do umówionego użytku przez cały czas trwania najmu. Burza niczego tu nie zmienia. Bo ten obowiązek nie zależy od tego, kto zawinił.

Drugi przepis mówi w sumie to samo. Zgodnie z art. 6a ust. 3 pkt 2, który zawiera ustawa o ochronie praw lokatorów, do wynajmującego należą naprawy budynku oraz przywrócenie poprzedniego stanu budynku uszkodzonego, niezależnie od przyczyn. Ale jest haczyk: ten sam punkt zastrzega, że straty powstałe z winy najemcy obciążają jego samego. Lokator zostawił otwarte okno podczas ulewy i woda zniszczyła podłogę? Za tę część kosztów odpowiada on.

Pierwsze 24 godziny po burzy: co robi najemca, a co właściciel

Pierwsza doba to nie czas na remont. Najpierw zabezpieczenie lokalu, dokumentacja i zgłoszenia, właściwe naprawy przychodzą później. I kolejność ma tu znaczenie, bo każda godzina stojącej wody powiększa straty.

  1. Odcięcie prądu w zalanej części mieszkania, zanim ktokolwiek zacznie sprzątać.
  2. Zebranie wody i odsunięcie mebli od mokrych ścian.
  3. Prowizoryczne zabezpieczenie wybitej szyby folią lub płytą.
  4. Zdjęcia oraz krótki opis uszkodzeń z datą i godziną.
  5. Zawiadomienie właściciela przez lokatora.
  6. Zgłoszenie do zarządcy budynku, które składa wynajmujący.
  7. Powiadomienie ubezpieczyciela, każdy ze swojej polisy.

Zgłoszenie szkody przez najemcę to nie uprzejmość. To obowiązek: art. 666 par. 2 KC każe mu niezwłocznie zawiadomić wynajmującego, gdy pojawia się potrzeba napraw, które go obciążają. Do tego art. 10 ust. 1 ustawy o ochronie praw lokatorów wymaga, by przy awarii lokator niezwłocznie udostępnił lokal w celu jej usunięcia. W Tenanto zgłoszenie usterki w panelu najemcy trafia ze zdjęciem na tablicę napraw i zostaje w historii, więc później łatwo odtworzyć, co się działo i kiedy.

Dach, okna, wyposażenie, rzeczy najemcy: kto za co odpowiada

Kto naprawia? Ten, czyja jest uszkodzona część. Nie ten, kto pierwszy zauważył problem. Najczęstsze przypadki zebrane w jednym miejscu:

ElementKto usuwa szkodęDo kogo zgłosić
Dach i elewacjaWspólnotaWłaściciel zgłasza zarządcy
OknaWynajmującyNajemca zgłasza właścicielowi
Wyposażenie właścicielaWynajmującyWłaściciel i jego ubezpieczyciel
Rzeczy najemcyNajemcaUbezpieczyciel najemcy

Przeciek z dachu a najemca - tu sprawa jest prosta. Dach i elewacja leżą zwykle w nieruchomości wspólnej, dlatego właściciel przekazuje temat zarządcy, a lokator nie finansuje naprawy. A klasyczne „wybite okno po wichurze, kto płaci”? Wynajmujący, chyba że do uszkodzenia przyczyniło się zaniedbanie mieszkańca. Podobnie jest z tym, kto naprawia dach w wynajmowanym mieszkaniu położonym w domu jednorodzinnym (wspólnoty tam nie ma, więc całość spada na właściciela). No i ubezpieczenia: polisa wynajmującego chroni mury i jego wyposażenie, a ubezpieczenie lokatora obejmuje jego ruchomości.

Co, jeśli naprawa się przeciąga albo lokal jest poważnie zniszczony?

Właściciel zwleka? Najemca może wyznaczyć mu termin, a po jego upływie wykonać konieczne naprawy na koszt wynajmującego. Art. 663 KC mówi o terminie odpowiednim, czyli realnym przy danym zakresie prac. I dopiero jego bezskuteczny upływ otwiera lokatorowi tę drogę. Moim zdaniem najrozsądniej odpowiadać na wezwania na piśmie i podawać, na jakim etapie jest sprawa u zarządcy.

Osobna reguła siedzi w art. 662 par. 3 KC: jeżeli rzecz uległa zniszczeniu z przyczyn, za które wynajmujący nie odpowiada, nie ma on obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego. Tylko uwaga - chodzi o zniszczenie, a nie o zwykłą szkodę w rodzaju zalanego sufitu. Spór o to, czy lokal nadaje się jeszcze do zamieszkania, dobrze skonsultować z prawnikiem. A mokre przegrody trzeba osuszyć niezależnie od skali uszkodzeń, zanim rozwinie się pleśń po zawilgoceniu ścian.

Czy najemca płaci pełny czynsz w czasie usuwania szkód?

Niekoniecznie. Za czas, w którym wada ogranicza korzystanie z lokalu, najemca może żądać odpowiedniego obniżenia czynszu. Według art. 664 par. 1 KC obniżka dotyczy okresu trwania wad i powinna odpowiadać skali ograniczenia. Nieczynny jeden pokój to co innego niż mieszkanie bez prądu. I jeszcze jedno: obniżenie czynszu po zalaniu mieszkania nie wymaga winy właściciela. Wystarczy sam fakt, że lokal jest mniej przydatny.

Co to oznacza dla wynajmującego w praktyce? Kilka prostych kroków:

  • ustal z lokatorem na piśmie zakres i okres obniżki,
  • przechowuj zdjęcia sprzed napraw i po ich zakończeniu,
  • zachowaj korespondencję z zarządcą oraz ubezpieczycielem.

Gdy lokator zgłasza żądanie obniżenia czynszu najmu, taka dokumentacja pozwala szybko się dogadać. Ogólnie szkody po burzy w wynajmowanym mieszkaniu rozlicza się sprawnie, gdy zgłoszenie, dowody i podział odpowiedzialności są jasne od pierwszego dnia.

Najczęstsze pytania

Czy najemca musi wpuścić ekipę naprawczą po burzy?

Tak. Art. 10 ust. 1 ustawy o ochronie praw lokatorów zobowiązuje go do niezwłocznego udostępnienia lokalu, gdy awaria wywołuje szkodę albo bezpośrednio nią zagraża. Termin wejścia najlepiej uzgodnić od razu przy zgłoszeniu. Po co fachowcy mają czekać pod drzwiami?

Kto płaci za zalane meble i sprzęt najemcy?

Co do zasady własna polisa lokatora, o ile ją wykupił. Właściciel odpowiada za te straty tylko wtedy, gdy doprowadziło do nich jego zaniedbanie, na przykład zignorowane wcześniej zgłoszenie nieszczelności. Dlatego polecam już przy podpisywaniu umowy zasugerować najemcy ubezpieczenie ruchomości.

Zalanie mieszkania po ulewie a najem - czy lokator może sam zlecić naprawę?

Może. Ale dopiero po wyznaczeniu wynajmującemu odpowiedniego terminu i jego bezskutecznym upływie. Uprawnienie obejmuje wyłącznie naprawy konieczne, bez których lokal nie nadaje się do umówionego użytku. Prace wykraczające poza ten zakres wymagają zgody właściciela.